Dałem z siebie wszystko versuri
Natan Zgorzyk
Versuri Natan Zgorzyk – Dałem z siebie wszystko lyrics
[Intro]
Mieszkam z Kacprem; ponad jedenaście lat temu poznaliśmy się w szkolnej ławce
Wtedy nas bili, bo co nie zrobimy, wszystko było dla nich dziwaczne
Odkąd pamiętam, coś ze mną nie tak — chyba że zapytałbym własną matkę
Ona jedyna się wstawiała za mnie, kiedy sam przestałem się brać na poważnie
Nigdy głowa nisko
Depczą ludzi i nie widzą
Bo są zaślepieni biegiem za korzyścią
Mały Natan, wiem, oddałby wszystko
Żeby kiedykolwiek cokolwiek mu wyszło
A ja kocham wielkie serce tego chłopca
Więc go nigdy nie ubrudzę nienawiścią
[Zwrotka 1]
Cały dom tonie
W kasie, którą wynosimy w pontonie
Chciałbym, żeby ktoś mi kiеdyś trochę dał, co nie?
Ale nie dał, więc uznałеm, że to sam zrobię
Moi przyjaciele krzyczą, a nie milczą
Wykuliśmy nowe, kiedy nam odcięli skrzydło
Mamy, mamy inną rodzinę — solidną
Jakoś, jak ją widzą, już nie nazywają dziwną
Przynajmniej nie w twarz, bo każdy mój brat
Dumny, że mnie ma, i ja dumny, że go mam
Dumny cały chat, kiedy leci Test Drive
Bo kiedyś widziałem bajkę, teraz widzę swoją twarz
Kiedy byłem mały, chciałem chodzić po Warszawie
Teraz jestem duży, delektuję się Sieradzem
Kupiłem dwie bluzy, no bo byłem twoim fanem
Teraz nic już mnie nie ruszy po tym, kiedy cię poznałem
Wciąż czytali napis, a ja je nosiłem dalej
No bo nie dam sobie wmówić, że coś jest nie tak z Natanem
Chcieli zabić mój charakter, ale wtedy się nie dałem
I tak samo się nie dałem, kiedy ty sam próbowałeś
Po-po-popatrz na idola, taka stara szkoła
Niszczą ludziom psychę, nazywają planem Boga
Ja szukałem duchów, a znalazłem impostora
Ale nie mogłem odjechać, życie to nie Phasmophobia
[Zwrotka 2]
Świeci Złoty Antoś na ścianie
Nie sądziłem, że lalka dla dzieci może aż tak ruszyć mamę
Nigdy nie sądziłem, że obok idoli stanę
Chciałem tylko wyżyć z pasji, by się nie mieć za ofiarę
Uśmiech mi nie zniknie, oni stoją jak za karę
Kiedy chciałem się czymś jarać, to nikogo nie pytałem
Wyzyskuję, co najlepsze z życia, to chyba mój talent
Bo chcę zadbać o rodzinę; kiedyś chciałem dobić diament
[Interludium]
Nigdy cię nie zranię, ale może powinienem
Wiem, że nigdy nic bym nie wygrał
Gdyby nikt mnie nie wykorzystał
Czarne bazgroły na kartce dają więcej niż melanże
Podbija do mnie i mówi, że zna mnie, że zna mnie
[Zwrotka 3]
Taka długa droga jest podobno do miliona
Kasa to czasem przeszkoda, mam coś więcej, sama zobacz
Życie to nie zgoda, moda, towar, młoda, hol’ up
Natan, gdzie się chowasz? Nie umiem cię dopilnować
Już zrobiłem swoje, a i tak chcę zwiększyć podaż
Oczy w telefonie, no bo trzeba kalkulować
Mówią mi gamonie, którzy ciągle siedzą w domach
Bym wziął swoje życie i je zmarnował
[Przerwa: Mały Natan, [Tata?], [Mama?]]
Powiedz, kiedy nakręcasz
Cały czas
Co?
Cały czas
Ok
Życzenie żadne
Nie masz marzeń?
Tu frudbol i będę nakręcał serię zwyczajną, nie na serwerach
Poradnik, jak grać w Minecrafta
[Zwrotka 4]
Myślałem o płaczu na scenie
Wiedziałem, że łza się poleje
Mogą zmieniać o mnie zdanie nawet tysiące
A ja i tak dobrze wiem, że się nie zmienię
Darła na mnie mordę baba, tak przy całej klasie
Też umiem pokrzyczeć, ale robię z tego kasę
Miałem siedem lat, to mnie wysłali na terapię
Mam dwadzieścia jeden, siedzę z bratem w nowej chacie
To, że mam dziś pasję, zawdzięczam mojemu tacie
Gdyby mnie nie wspierał, walczyłbym o pracę
Zdechłbym od zmęczenia, gdyby nie przyjaciel
Bo nie masz siły walczyć, jak jesteś tylko dzieciakiem
Robiłem muzykę, zanim zarobiłem papier
I uznałem wtedy, że już nie ma dla mnie miejsca w rapie
Byłem głupi, no bo potem z pasji zarobiłem pieniądze
Więc robię speedrun, bo dziadkowie muszą przyjść na mój koncert
-
Sickness Guerrillas -
অহনা (Ohona) Subconscious -
Una este mama Tudor Arghezi -
Thugged Out Boosie Badazz -
Friendly Friends Dav Pilkey -
NO PROMO Hamza -
DAYDREAMING Ledisi -
Foreign (Remix) Justin Bieber -
PLOT TWIST FREESTYLE LUCKI -
Vivid School Graffiti Ibuki Nagisa -
There is strife and oppression African National Congress -
семнадцать ножевых (seventeen stabs) CUPSIZE

