zielona noc versuri
Hubert.
Versuri Hubert. – zielona noc lyrics
[Tekst piosenki „zielona noc”]
[Zwrotka 1]
Wyjechałem z chaty nie wiem kiedy, nie wiem ile temu raczej dawno
W pokoju okropny sajgon, za oknem robi się jasno
Słyszę jak trzaskają drzwi, wszyscy rezają, że wyruszy patrol
Opiekun chyba już śpi, jak się obudzi to dzida przez balkon
Koledze urwał się film, a przecież miało być z pełną kulturą
Cisze nocne nie obowiązują, piętrowe łóżka, nie kurort
Kilka decybeli głośniej, ściany runą (Ściany runą)
Całe piętro pełne szpontów przed maturą
[Pre-Chorus]
Odpowiedzi brak, jak działa świat
Już nie jeden raz, mogą mnie zwiać
Oby każdy z nas za parę lat to pamiętał, hej, hej
Odpowiedzi brak, jak działa świat
Już nie jeden raz, mogą mnie zwiać
Dzisiaj żaden z nas nie idzie spać, nie idzie spać, hej
[Refren]
Rzadko w tłumie, ale lubię taki tłok
Znowu włóczę się po mapie for the plot
Tyle świata, muszę łapać go non stop
Każdy wieczór tutaj jak zielona noc
Rzadko w tłumie, ale lubię taki tłok
Znowu włóczę się po mapie for the plot
Tyle świata, muszę łapać go non stop
Każdy wieczór tutaj jak zielona noc
Hej, hej, muszę se jeszcze pogadać
Muszę se trochę pogadać
[Zwrotka 2]
Z trzeciej kamery oglądam na żywo
Pali się drewno i płonie Babilon
Się pozmieniało, się porobiło
My tacy sami codziennie, nie gram w butelkę
Podgłaśniam „perkę”, we własnym tempie
120 BPM, bije serce, złote płyty
Nie mam czasu ich powiesić (Nie ma kiedy)
Zna to Kraków, zna to Kato, zna to Szczecin (Oba brzegi)
Ciągle szukam Cię oczami w tej zamieci (I tak leci)
Księżyc świeci jak z okładki „dzieci śmieci”
Lecą Floydzi, lecą ptaki, leci pejzaż
Głośno krzyczą moje imię w tylu miejscach
Całe życie położyłem na tych bębnach
Zachód słońca prosto z dwunastego piętra
[Bridge]
Wow, wow, z wami konie kraść, konie kraść
Potem wypuścić je wolno
Yea, yea, tylko konie kraść, konie kraść
O nas też kiedyś zapomną
I choć, i choć, i choć miałem spać, miałem spać
Czemu znowu jestem w trasie
Dookoła flagi, tłumy, rozpalone race
Cała wiara skacze (skacze) skacze (skacze) skacze
[Refren]
Rzadko w tłumie, ale lubię taki tłok
Znowu włóczę się po mapie for the plot
Tyle świata, muszę łapać go non stop
Każdy wieczór tutaj jak zielona noc
Rzadko w tłumie, ale lubię taki tłok
Znowu włóczę się po mapie for the plot
Tyle świata, muszę łapać go non stop
Każdy wieczór tutaj jak zielona noc

