Avi (POL)

RED BULL 64 BARS versuri

Avi (POL)

0 vizualizari

Versuri Avi (POL) – RED BULL 64 BARS lyrics

[Intro]
[?]
Coś pod nosem sobie mruczę, ej
Przerost treści nad formą
Poświęciłem życie sztuce

[Zwrotka 1]
Cztery wersy, tyle daję wam fory
Wjeżdżam jak do siebie, wjeżdżam jako faworyt
Nabój gotowy by wystrzelić z komory
Przemawiam se na bicie a nie na instastory
Na przystawkę se zjem ten sezon, crème de la crème, specialite de la maison
Dzwoni komóra no bo jest interes
Za słabi na Red Bulla, tak jak Sergio Perez
Niezdrowa szama, a i tak dbam o linie
One zostaną, gdy cała reszta przeminie
Sory newonce, że tak dużo mam metafor
Dzwoni do mnie Janusz i lecimy se na Kawior, halo!
Żaden ze mnie autorytet
Nasze banie są poryte
Nasze domy jak Sofitel
Chociaż pensje są sowite
Kartki białe niczym kitel
Jak wzywają no to idę
Trochę martwi ją harmider
Śnimy o Victorii tak jak Riedel
Szczeknij, a rozszarpię jak rottweiler
Wsadzasz do pyska co ci rzuci ghostwriter
Najpierw się naucz pisać gamoniu
To drewniane flow, ale za to z mahoniu
Wydaję numer i trafiam na okładkę
Później biję rekord tak jak Biedroń matkę
W tej branży gdzie pełno hajsu i proszku
A biedne dzieciaki traktują nas jak bożków
Stary A do V do I, spełniłem większość swoich marzeń
10lat życia to zabrało mi
Z tej okazji się widzimy na Torwarze

[Przejście]
Yo, pozdro Favst
Kiedyś…

[Zwrotka 2]
Wrócę do domu i opowiem to mamie
Poczuję spokój jak po diazepamie
Przeżyłem koszmar jak z ulicy wiązów
To życie jest kruche, więc się nie przywiązuj
Na tym świecie nic nie należy do nas
A że czasu jest mało to rób to, co kochasz
Jestem synem Bożym, co dostał jeden talent a później go pomnożył
Chyba nie umiem żyć inaczej
Joka, Pono, requiescat in pace
Nie boję się śmierci bo nieraz umierałem
A gdy skończę już grać, wtedy spocznę w futerale
Szczęściarz co ma życie wymarzone
Wracam do domu, przytulam syna, żonę
Nie wierz we wszystko co tam o mnie piszą
Portale, gazety, albo jakiś kurwiszon
Dobre chłopaki ale ze złego podwórka
Odliczam, bo zaraz rodzi mi się córka
Piszę to w nocy, kiedy syn już zasnął
Zaspokojone potrzeby tak jak Maslow
Wkładam w to serce, no i pracy mnóstwo
A największego rywala widzę patrząc w lustro
Zostanę na płytach tak jak dżin w lampie
Nie było spotify, słuchałem w winampie
Mówili „atak to najlepsza obrona”
To stara szkoła, starsza niż Sorbona
Przynoszę tylko chlubę temu miastu, i nie pojadą z nami no bo nie mają podjazdu
Nie czczę diabła tak jak te wasze elity
Wierzę w Boga co miał bok przebity
Wrzucam sobie Raszyn na mapę
WPR czyli Wielki Polski Raper


  1. 사랑보다 더 어려웠던 건 (salangboda deo eolyeowossdeon geon)
    사랑보다 더 어려웠던 건 (salangboda deo eolyeowossdeon geon) kimmore
  2. Chunderwall (Wonderwall)
    Chunderwall (Wonderwall) Rufus Rice
  3. what if we?
    what if we? Emi Choi
  4. a life with you
    a life with you Aron
  5. Woozel & Pip (Intro)
    Woozel & Pip (Intro) Woezel & Pip (OST)
  6. 질투는 나의 힘 (Jealousy Is My Strength) (jiltuneun naui him)
    질투는 나의 힘 (Jealousy Is My Strength) (jiltuneun naui him) YYOi
  7. Snakes For Dinner
    Snakes For Dinner Josh Homme
  8. Reckless Jane
    Reckless Jane Beverley Martyn
  9. dance partner
    dance partner asumuh
  10. 나의 여름 (naui yeoleum)
    나의 여름 (naui yeoleum) DAHEE
  11. CLOSER
    CLOSER KIM JI WOONG
  12. Worst Taste in Men
    Worst Taste in Men The Haunt

Artisti AZ